Borelioza – skuteczny sposób na wyleczenie

Kuracja ziołowa na boreliozę stephania terranda

Borelioza to najczęściej mylona i nie wykrywana choroba w Polsce. Sama walczyłam z boreliozą dwa lata, i również sama – wyleczyłam się z tej choroby. Zobacz jak możesz sobie pomóc w walce z boreliozą, i jakie zioła są skutecznie na boreliozę! 

Borelioza – nierozpoznana choroba 

Ponieważ gdy sama się dowiedziałam że borelioza dotknęła i mnie, szukałam informacji jak wygrać z tym schorzeniem i nigdzie nie uzyskałam konkretnych informacji. Nikt mi nie pomógł, nie nakierował. Sama po nitce do kłębka, doszłam do sukcesu – czyli wygranej z boreliozą.

W lutym 2016 minie dokładnie rok, odkąd badania wykazały iż nie mam boreliozy. To była dwuletnia walka która na chwilę obecną zakończyła się sukcesem.

przeciwzmarszczkowe_lipiec Image Banner 750 x 100

Na boreliozę może zachorować każdy i moi drodzy, ja również byłam przekonana że mnie to nigdy nie spotka. Bo mam odporność, bo uważam, bo nie chodzę po lesie itp. Nie ma to żadnego znaczenia.

Jak to się zaczęło – Borelioza objawy

Cóż, zanim moja kochana Pani laryngolog, która zna mnie od dziecka wpadła że mogę mieć boreliozę, minęło dobre pół roku „dziwnych” objawów. To co dla mnie było dziwne, zalicza się do standardowych objawów boreliozy – zmienność nastrojów, chroniczne zmęczenie, ból w nogach, zmęczenie oczu, bezsenność, problemy z koncentracją. To ostatnie dało mi mocno w kość, biorąc pod uwagę charakter mojej pracy czyli szkoleniowca. Ale do rzeczy. Oprócz powyższych objawów, zaczęłam mieć straszny ból ucha. Nie do wytrzymania. W nocy dostałam dreszczy, gorączki itp. Ból był tak pulsujący i duży, że autentycznie u wyżej wspomnianej Pani laryngolog…rozpłakałam się. Sic! Jak małe dziecko, ale uwierzcie, nikomu nie życzę takiego rozdzierającego bólu. Tak więc Pani laryngolog dała mi antybiotyk, leki przeciwzapalne itp. Kiedy przeszło ucho, zaczęłam mieć problemy z bólem zęba. W wielkim skrócie, [ mniemam że większość czytających interesuje jak się wyleczyłam z boreliozy 🙂 ] robiłam rentgen całego uzębienia, które wykazało że…nic mi nie jest. Zaczęłam mieć kolejne objawy – powiększone węzły chłonne, które leczyłam naświetleniami. Nie pamiętam już konkretnie jakie to były naświetlania, bodajże LED, ale w każdym bądź razie, nie pomogły.

Pani laryngolog, kobieta z wieloletnim doświadczeniem, kazała zrobić mi badania na boreliozę, iść na usg węzłów chłonnych, klatki piersiowej itp. To oczekiwanie na to, co Ci jest, a co nie…najgorsze rzeczy przychodzą do głowy. Bałam się zmian nowotworowych i gdy wyszło że to borelioza, byłam w ciężkim szoku. Skąd? Jak? Kiedy?

Dopóki nie zachorowałam na boreliozę, niewiele o niej wiedziałam, za wyjątkiem tego, iż jest to choroba przenoszona przez kleszcze. Tak, moja wiedza była imponująca. 🙂 Chciałam podkreślić, iż od momentu zakażenia do momentu badań na boreliozę minęło pół roku. Pół roku, w czasie którego to borelioza atakowała mnie bez szans na obronę, wpływała na układ chłonny, krążenia, nerwowy, uszkadzając sprawne funkcjonowanie.



alergia_doz_lipiec Image Banner 300 x 250

borelioza
Zioła na boreliozę

Borelioza – walka

Po wynikach że mam boreliozę, Pani laryngolog kazała mi jak najszybciej zarejestrować się do lekarza zakaźnego. „Jak najszybciej” w rozumieniu wspaniałego NFZ to dwa miesiące. Dwa kolejne miesiące nie leczonej boreliozy, ponieważ nie ma miejsc do lekarza zakaźnego. Cóż, ciężko się dziwić skoro na cały powiat liczący 40 tyś osób jest dwóch lekarzy zakaźnych.

Czekałam. Czytałam, próbowałam sobie cały czas przypomnieć – kiedy mnie ten cholerny kleszcz dopadł? Kochani, badania robiłam w lutym, kleszcz się dostał do mojej krwi w lecie, bodajże przez ręcznik. Tak to jest, niektórzy mogą być 10 razy ugryzieni przez kleszcza i ani raz nie będzie ich nękać borelioza, a niektórzy, jak ja, raz w życiu dostaną w prezencie od losu kleszcza z boreliozą. Ech… no ok.

Nie ma co narzekać. Trzeba działać.

Pierwsza wizyta u lekarza zakaźnego NFZ

Moje wyniki boreliozy były dość wysokie. Lekarka zrobiła ze mną wywiad, spytała jak się czuje itp. Cóż, nie dowiedziałam się co mam robić, co znaczą moje wyniki i czy powinnam się jeszcze na coś badać. Dowiedziałam się że mam brać antybiotyk 10 lub 14 dni nie pamiętam dokładnie. I że zaprasza na kolejną wizytę, a przed nią żebym zrobiła kolejne badania. Pierwsza wizyta była najbardziej owocna, ponieważ przynajmniej miałam poczucie że Pani lekarka mnie „leczy”.

Niestety, to była pierwsza i ostatnia wizyta związana z moim leczeniem boreliozy.

Kolejne wizyty u lekarza NFZ

W ciągu dwóch lat miałam może 6, 7 wizyt co parę miesięcy u Pani doktor. Po antybiotykach borelioza mocno mi spadła, ale jednak była i przez dwa lata utrzymywała się na mniej więcej takim samym poziomie. Nie mogłam się pogodzić z tym, iż każda kolejna wizyta u lekarki była zwykłą profilaktyką, bez żadnego leczenia! Dostawałam jakieś leki przeciwbólowe na receptę żeby mnie mięśnie nie bolały i tyle. Zero informacji zwrotnej dlaczego mnie nie leczy? Przecież boreliozę dalej mam! W każdej chwili może być większa, mogę wylądować w szpitalu, mieć zapalenie stawów i co? I NIC.

Gdyby nie moja własna inicjatywa, prawdopodobnie do dziś urozmaicałabym sobie życie chodząc do lekarza zakaźnego, biorąc recepty po 70zł, robiąc po pół roku badania na boreliozę, idąc z wynikami do lekarza itp. I tak w kółko.

W ciągu tych dwóch lat, dużo się dowiedziałam o boreliozie. Jednak nigdzie się nie dowiedziałam jak się można z niej wyleczyć. Wręcz przeciwnie wszędzie czytałam o powikłaniach, o problemach, w dodatku czekając kilka godzin w kolejce do lekarza zakaźnego, dowiadywałam się „z życia” wziętych sytuacji jak borelioza niszczy zdrowie i życie. A ta Pani była już 3 razy w szpitalu, a ten Pan zemdlał, a na tą kobietę nie działają leki itp. Szczerze? Czułam się jeszcze bardziej chora czekając w kolejce do lekarza niż bym była naprawdę.

Borelioza – sposób na wyleczenie

Nie twierdzę, że na każdego to podziała, ale moi drodzy, dla mnie zbawienne okazały się…ZIOŁA. Dokładnie tak kochani –

ziołolecznictwo działa cuda!

To czy będzie ktoś chciał skorzystać z moich osobistych doświadczeń, to jego sprawa, możecie się ironicznie uśmiechać, ale gdy macie chorobę która utrudnia Wam życie – próbujecie i wierzycie we wszystko co może pomóc.

Jak już wspomniałam, pomogły mi zioła. Nie pomógł mi Lekarz, pomógł mi własny upór i dążenie do celu. Tak naprawdę, najpierw zaczęłam dużo czytać na ten temat. Jakie zioła są dobre, co może pomóc, czytałam badania wskazujące na efektywność danych ziół itp. Niezliczoną skarbnicą wiedzy jest strona dr. Różańskiego, którego gdybym mogła to bym ucałowała 🙂



alergia_doz_lipiec Image Banner 750 x 200

Tam zaczęła się moja przygoda z ziołami na boreliozę, gdyż zioła jako takie stosowałam już wcześniej. Po wnikliwej analizie, zaczęłam kupować zioła na boreliozę. Uwaga: nie stosowałam jednego wybranego zioła, kupowałam różne zioła, które pomogły by mi w walce z boreliozą. Stosowałam napary, kompresy, nalewki i inne formy ziół.

Zioła które pomagają na boreliozę to:

Rdestowiec, Szczeć pospolita, Artemisia Annua, Ashwagandha, Stephania tetrandra

.

borelioza
Stephania terrandra – jedno z lepszych ziół na boreliozę

Tą kompilację ziół stosowałam średnio pół roku, i to ona spowodowała iż borelioza to na chwilę obecną tylko wspomnienie.

Nie twierdzę, że każdemu pomoże powyższy przykład ziół, ale jeśli choć trochę zmniejszy to Wasz problem boreliozy, to warto się było uzewnętrzniać 🙂

Myślę, że najlepszą terapią przeciw boreliozie jest połączenie ziołolecznictwa z medykamentami, aczkolwiek, antybiotyki nie są wskazane na dłuższą metę.

W kuracji ziołowej na boreliozę z pewnością bardzo ważna jest systematyczność. Aby był widoczny efekt, musicie uzbroić się w cierpliwość. Zioła nie działają od razu, szczególnie gdy chodzi o choroby ogólnoustrojowe.

Po kuracji ziołowej, nie poszłam od razu robić badań. Ponieważ w trakcie kuracji również robiłam badania, które wskazywały wynik pozytywny boreliozy, nie ukrywam, że byłam mocno zniechęcona. Wydawało mi się że nie da się wygrać z boreliozą. Tyle się nasłuchałam jak to borelioza jest na całe życie, jak to tylko jest gorzej itp. że sama zaczęłam w to wierzyć. Dopiero parę miesięcy po odstawieniu ziół poszłam zrobić badania na boreliozę.

Cóż.

To był jak do tej chwili jeden z najlepszych dni w moim życiu.

Borelioza została pokonana

A Wy? Jakie macie doświadczenia z boreliozą? Czy Wam pomogło standardowe leczenie? Chętnie poczytam, wymieńmy się doświadczeniami! Jeśli macie jakieś pytanie odnośnie ziół i kuracji ziołowej piszcie śmiało!

Jeśli podoba Ci się moja walka i to co udostępniam, wesprzyj mnie proszę tu

 

78 Comments

Add Yours
  1. 1
    Żaneta Kocaj

    Polecam wam grupę na Facebooku „borelioza abc”,tam znajdziecie wszystkie info na temat leczenia boreliozy i można porozmawiać z wieloma doświadczonymi osobami w tej dziedzidzinie,ja zaczęłam podejrzewać u siebie boreliozę w kwietniu tego roku,od dwóch lat miałam objawy których wogole nie wiazalam z borelioza,przez swoje dolegliwości dwa razy straciłam pracę,po wykonaniu różnych drogich badań w końcu wyszło,zdecydowałam się na kosztowne leczenie mtoda ILADS która zaczynam 8 września,po leczeiu antybiotykami zamierzam przejść na protokoły ziołowe Buhnera,warto o tym poczytam.
    PS.: jak na razie cudownego leku na wyleczenie boreliozy nie ma,można ja jedynie wyciszyć nawet na długie lata

    View Comment
  2. 2
    grazyna

    Walczę z boreliozą już 12 lat …przerabiałam juz wszystko ,łącznie z leczeniem w Australii ! Niestety raz jest lepiej raz gorzej….Trwają badania nad nowym lekiem ,tylko w ty nadzieja!!!

    View Comment
  3. 4
    Pani Eforinus

    Cześć 🙂 Dzięki za wpis!
    Czy mogłabyś napisać coś więcej – jaką miałaś dietę, jakie leki brałaś, jak komponowałaś zioła i czy ostatnio robiłaś badania?
    Na pewno wieeeeelu ludzi będzie bardzo zadowolona z tego typu wpisu uzupełniającego.

    Ciepłe pozdrowienia 🙂

    View Comment
  4. 6
    taki jeden

    ja 30 lat z tym chodzilem ! straszne zawroty glowy ! -milon badan 5 rezonansow 3 naklucia ledzwione i NIC ! … i tysiace lekarzy dopiero mi w NYC stary zyd (neurolog) po Harvardzie powiedzial ze to bolerioza i to od razu ,serio ! lecze juz 4 lata ziolami ANDROGRAPHISEM i innymi ale cudow nie ma ! bede musial antybiotyki wlaczyc a tak myslalem ze ziolami mozna ale to nieprawda chyba po antybiotykach to raczej tak. pozdrawiam ! tylko badanie LTT ! ZADNEJ ELISY ! szkoda kasy na Elise nawet western blot oszukuje i pokazuje ujemne w obu klasach !

    View Comment
  5. 9
    Markowizna

    Boreliozę rzadko wykrywają testy , to problem tej choroby że chorzy pozostają nieleczeni ( mimo że robili testy ) a leczą się zdrowi z wynikami + ponieważ takie wyniki są często po kontakcie z krętkiem Borelli . jednak choroba ( czyli ten koszmar ) to przeciążenie immuno i i wdarcie się grupy patogenów to naszego organizmu , obezwładnienei go , czyli choroba a nie bóle stawów glowy , przemęczenie . w Borelli to przybiera apogeum siłę dowdospadu , stygnie limfa , stawy . Absolutnie test nie służą do monitorowania w borelli poza wywiadem klinicznym nic nie jet miernikiem , niestety. A testy u przeleczonych nawet PRAWIDŁOWO moga wychodzić dodatnie kilka lat nawet nierzadko do końca życia wykazują podwyższone miano . Ale co z tego skoro u zupełnie zdorwych po jednym kontakcie z krętkiem borelli ( większość kontaktów jest niegrożnych bo wtargnięcie krętka do organizmu to już prawdziwie załamnie odporności i zwykle potrzeba batalli kleszczy ) tacy ludzie mogą wykazywać nawet duże miana , oczywiście nie chorująi mogą zlapać 5, 10 czy 50 kleszczy i nadal będą zdrowi .

    Napisałem byście zrozumieli jak to skomlikowane

    View Comment
  6. 22
    ona_na

    Ziola maja moc,to jest pewne
    ja zdecydowalam sie na leczenie ilads w tej nierownej walce
    nie wiem ile dam rady tak,chce tez przejsc na ziola pozniej
    ale to zaobserwowalam bedac na grupie chorych na fb czy kazdym innym forum-wraca do nas to cholerstwo jak bumerang,wraca,nie wazne czy leczysz sie ziolami czy antybiotykami,po jakims czasem pojawialy sie osoby ktore byly juz rok,2,3 lata bezobjawowe i nagle wszystko od nowa ze zdojona sila
    dlatego ja potrzymuje ze nie da sie tego wyleczyc,mozna zaleczyc,i juz do konca zycia trzeba podnosic odpornosc organizmu,i dbac o diete i ruch,nawet po wyleczeniu antybiotykami powinno sie raz do roku zazywac caly protokul ziolowy badz antybiotyki 6 tygodni to to juz daje duzo do myslenia

    mam tez wrazenie ze wszyscy zapominaja,ze ziola tez moga uczulac,obciazac watrobe i nerki,powodowac duzo skutkow ubocznych

    gratuluje wygranej walki,oby juz nigdy nie wrocilo to chociaz tego nigdy nie bedziemy pewni w 100%

    sama borelioza to jeszcze pikus,ale co z koinfekcjami i pasozytami,jak sie ma caly zestaw tego dziadostwa,t czasem jedno blokuje leczenie drugiego,a im wiecej wszystkiego,tym gorzej organizm sobie radzi

    i nie zapominajmy ze borelia tworzy forme cyst,czyli moze sobie czekac uspiona

    View Comment
  7. 23
    Marian

    Brawo, brawo, brawo cieszę się dla Pani z wyleczenia i przyznaję rację jeśli idzie o moc ziół i ich pozycje w leczeniu wszelkich dolegliwości oraz zwalczaniu patogenów w ludzkim organiźmie również, a może przede wszystkiem, pasożytów, które są przyczyną przytłaczjącej części tzw. chorób. ZIOŁA SĄ NUMEREM 1 w leczeniu, podkreślam, w wyleczeniu stanów chorobowych, a nie jak w tzw. medycynie powszechnej, zaleczaniu objawów truciznami !!! Lekarze stali się sprzedawcami trucizn, nie nazwę tego chemią, bo niektóra chemia bardzo pomaga w uzdrawianiu, a to co oni „sprzedają” wystawiając recepty nazywam „handlowym niszczeniem zdrowia” na zlecenie światowej mafii finansowo-spożywczo-farmaceutycznej i medycznej.
    Brzmi to co piszę drastycznie, lecz jak się zastanowimy, to stwierdzimy, że przez lata „urobiono” nas propagandą, że tzw. lekarze mają wiedzę i wiedzą jak leczyć. To się już dawno zdewaluowało. Przykład: na uczelniach medycznych w Polsce już od kilkunastu lat nie ma katedry zielarstwa !!!, istnieje tylko ogólny przedmiot ziołolecznictwo !!! Jak odpowiemy sobie na pytanie dlaczego tak się dzieje, to będziemy wiedzieć w czyich szponach znajduje się nasze zdrowie. ZIÓŁ NIE DA SIĘ OPATENTOWAĆ i MIEĆ JE na WYŁĄCZNOŚĆ!!! ale jak się je wykluczy z życia ludzi, to wiedza o nich zaniknie lub będzie szczątkowa – niszowa, wtedy można faszerować ludzi i zwierzęta truciznami im szkodzącymi. Zioła można hodować, mieszać i sprzedawać. Może to robić KAŻDY !!!, kto posiądzie potrzebną mu wiedzę i nikt nie może mu tego zabronić. Pasożyty nie mogą się uodpornić na zioła, na trucizny lekarskie tak.

    Martwi mnie jednak niedopowiedzenie, niewiedza lub brak doświadczenia w uchwyceniu i przekazywaniu istotnych niuansów zachorowań, ich przebiegu i ich leczenia. Nie samo stosowanie ziół jest czynnikiem leczącym tylko i wyłącznie, lecz dochowanie tych pozornie nieistotnych procedur w kontekście nabywania patogenów, zapobiegania ich namnażaniu się, konsekwencji w leczeniu. Bardzo ważny w tym wszystkim, poza wiedzą, jest czynnik nietracenia wiary w to co się robi pomimo nawrotów objawów oraz małych początkowych postępów w zwalczaniu choroby.
    Pamiętajmy, jeśli zatruwaliśmy siebie jedzeniem, pasożytami i różnymi innymi toksynami takimi jak kosmetyki, zaburzaliśmy nasz naturalny biologiczny zegar (światło/dzień – ciemność/noc), nasze naturalne współwibracje z naturą urządzeniami elektronicznymi przez kilkadziesiąt lat, to proces zdrowienia może potrwać kilka lat.
    Żeby nieco uzupełnić powyższe wywody podaję obserwacje i drobne wskazówki bez naukowego bełkotu, celem zrozumienia przez każdą osobę, niezbędne do uzdrowienia i samouzdrawiania się organizmu w sposób praktyczny, zebrane przeze mnie w ogromnym skrócie, inaczej musiałbym napisać książkę:

    1. wszelkie produkty przyjmowane (również zioła) powinny być ekologiczne, inaczej dotruwamy dalej organizm i osłabiamy system odpornościowy herbicydami, pestycydami, antybiotykami etc.,

    2. nie kupujemy, nie składujemy długo wartościowej żywności, z każdą godziną jej składowania spada zawartość odżywczych składników drastycznie,

    3. Suplementy, przyjmujemy pojedyńczo, najlepiej w formie proszku lub płynu, też bez żadnych trujących dodatków takich jak np. E 536, ani np. poślizgowych E 171. Rozwinę ten przykład z E 536, żeby ukazać jak jesteśmy zatruwani przez powyżej wspomnianą mafię. E 536 na etykietkach jest ujmowane jako substancja antyzbrylająca. To jest żelazocyjanek potasu. Wzór chemiczny – K4[Fe(CN)6 ]. Zadałem sobie pytanie, co powstanie jak ta substancja połączy sie z naszym kwasem zołądkowy (składa się głównie z kwasu solnego – HCl). Odpowiedź na powyższe pytanie brzmi: K4[Fe(CN)6 ] + łączy się z (sześcioma molekułami) 6HCL, to powstają następujące związki w naszym organiźmie 4KCl + FeCl2 + 6HCN. Ostatni związek jest dla nas kluczową trucizną 6 molekuł HCN – cyjanowodór. CYJANOWODÓR jest silnie trującą substancją, której Niemcy używali w swoich obozach koncentracyjnych do zabijania więźniów. TO JEST CYKLON B !!! mam nadzieję, iż ten przykład ukaże, dokąd zabrnęliśmy wierząc politykom, tzw. lekarzom, tzw. naukowcom itd. Nie rozwinę dalej tego wątka bo nie ma to sensu,

    4. nie pobieramy żadnych suplementów jeśli posiadamy pasożyty wielokomórkowe w organiźmie, poza witaminą C (kwas askorbinowy w proszku lub inna postać liposomalna, dożylna), ponieważ 95% do 98% wartości suplementów zagarną zachłanne pasożyty. To oznacza, że one mając tak wspaniałe odżywki będą się szybko w nas rozwijać i rozmnażać. Wyjątek stanowią suplementy przyjmowane z pominięciem traktu pokarmowego np. dożylnie, transdermalnie (poprzez wchłanianie przez skórę),

    5. suplementujemy wielokrotnie w ciagu dnia – dużo małych dawek, zamiast jednorazowo, w odstępie conajmniej 1 godz. od pobierania ziół lub innych elementó wspomagających uzdrawianie,

    6. najpierw zabijamy, duże pasożyty takie jak glisty, tasiemce, owsiki, przywry itd.. Dopiero po uwolnieniu się od nich zabieramy się za bakterie, grzyby, drożdżaki po czym wirusy itd.,
    WAŻNE: CZĘSTO BARDZO ŹLE SIĘ CZUJEMY PO ZABICIU PASOŻYTÓW, ponieważ duże pasożyty, zwane przeze mnie wielokomórkowcami poprzez swoją zachłannośc zawierają zagarnięte z naszego organizmu inne patogeny oraz trujące metale ciężki i toksyny (przeciętnie około 300 razy więcej niż w naszej przestrzeni międzykomórkowej), które są uwolnione do naszego organizmu po ich zabiciu, dlatego też ZŁE a NAWET DRAMATYCZNIE ZŁE SAMOPOCZUCIE PRZYNALEŻY DO PROCESU ZDROWIENIA I UZDRAWIANIA,

    7. unicestwienie dorosłego pasożyta lub pasożytów (co jest najczęstszym przypadkiem) nie jest łatwe, ale jest to tylko kwestią czasu, narzędzi stojących do dyspozycji oraz konsekwentnego działania, kiedy je usuniemy z organizmu sami lub ich martwe szczątki przy pomocy bakteri (np.Gafky) i grzybów – one je „pożerają”. Stadia pośrednie, w szczególności jaja pasożytów są bardzo odporne na unicestwienie – jest to prawie niemożliwe, dlatego też stosujemy zasadę 9/22. Cztery dni przed pełnią księżyca + pełnia księżyca + 4dni po pełni = 9 dni, pozostałe dni miesiąca to liczba 22. Zwalczanie np. ziołami rozpoczynamy na 4-5 dni przed pełnią, żeby nie dopuścic do rozmnażania się pasożytów. Po zabiciu dorosłych osobników, w organiźmie przeistoczą się np. już będące w organiźmie jaja w inna formę np. larwa, i dalej w osobnika dojrzałego itd., dlatego też…

    8. stosujemy 9/22 przez conajmniej 4-5 pełni księżyca, czasami nawet 18-20 pełni w zależności od ilości i rodzaju wielokomórkowców. To oznacza, że jeżeli nie dopuścimy do namnażania się wielokomórkowców i innych patogenów przez okres ich zabijania, to prędzej czy później unicestwimy te wszystkie ukryte w organiźmie jaja, z których wyklują się inne postacie, po czym zabieramy się za inne patogeny – patrz punkt 6. Wiele osób usuwa jednorazowo wielokomórkowce i po jakimś czasie dziwią się, że mają je ponownie. Często wydaje im się, że podłapali nowe. Może być również tak, ale najczęściej są to niezwalczone postacie niedorosłych osobników,

    9. jeśli pokonujemy wszystkie aspekty zdrowienia ziołami, to zioła muszą być zmieniane, najczęściej w cyklach dwu-tygodniowych np. 2 tyg. w systemie 9/22. Okres 9 + 5 dni, razem 2 tygodnie usuwamy wielokomórkowce, poczym następne 2 tygodnie wyprowadzamy toksyny z organizmu lub wzmacniamy organy, narządy, funkcje itd. INNĄ MIESZNKĄ ZIÓŁ niż tymi do unicestwiania pasożytów, i znowu zmiana po dwóch tygodniach,

    10. organizm ludzki musi mieć cykle odpoczynku, w każdym aspekcie działania ziół, dlatego musi również odpocząć od danych ziół i ich działania. WYJĄTKI TEJ ZASADY:
    – jeśli zwalczyliśmy wielokomórkowce i wybijamy inne patogeny np. borelie, to usuwamy je używając odziennie aż do skutku, pijąc lub mieląc w ustach miesznki ziołowe lub korzenne
    – zioła podtrzymujące funkcje życiowe lub zwalczjące nowotwory,

    11. po osiągnięciu stanu homeostazy (zdrowia), pijemy całe życie zioła przeciw pasożytom w cyklu 2 tygodniowym, niezapominając o zasadzie 9/22. Robimy tak, aby zapobiec nowemu zarobaczeniu organizmu,

    12. nie pijemy podczas spożywania posiłków płynów, pijemy 30 min przed lub po posiłku. Jest to bardzo ważne, żeby utrzymać niską wartość Ph żołądka, najlepiej na poziomie 1 – 2 Ph. To zapobiega przedostaniu się niezniszczonych przez nasze kwasy żołądkowe jaj pasożytów z żołądka do dalszych częsci naszego organizmu i ich rozwoju w nas,

    13.nie pozwalamy żadnym muchom, owadom, robakom siadać na naszym jedzeniu, ciele i ubraniu, nie zabijamy moli, owadów i robaków gołymi rękoma – niosą np. jaja często na sobie lub w sobie, odkurzamy często pomieszczenia, ponieważ w kurzu znajduje się masa patogenów w różnych , często niewidocznych formach np. roztocza, bakterie, wirusy, grzybnie grzybów, drożdżaków etc.. Owady mają różne mechanizmy, żeby dobrać się do nas lub naszego pożywienia, mucha musi najpierw zwymitować własną treść z własnymi enzymami, żeby tymi enzymami rozłożyć dla niej optymalnie potrawę i trawić to co zamierza zlizać z naszego jedzenia, w swoich plwocinach i wymiocinach niesie również patogeny tak jak wiele innych owadów i robaków,

    14. teraz będzie o jednej z najważniejszych praktycznych porad, bez której ludzie wiele lat zwalczają coś co jest do zwalczenia w ciągu 2-3 lat i oznacza stan homeostazy (bycia zdrowym) w naszym organiżmie – USUNIĘCIE NIEPRZYNALEŻĄCYCH DO NASZEGO ORGANIZMU SZKODLIWYCH ZWIĄZKÓW TAKICH JAK: RTĘĆ (z posiadanych wcześniej lub aktualnie plomb amalgamatowych lub ryb morskich – często szybko pływających takich jak tuńczyk, ponadto oceany zostały mocno zatrute katastrofą w Fukushimie), ALUMINIUM ( z produktów spożywczych oraz dezodorantów i innych kosmetyków), OŁÓW (jak poprzednio) conajmniej z przestrzeni międzykomórkowej naszego ciała (z pominięciem mózgu i całego systemu nerwowego), w pierwszym etapie !!!!! w drugim etapie usuwamy te obciążenia i inne toksyny z mózgu i całego systemu nerwowego. NIE WOLNO TEGO ROBIĆ BEZ UGRUNTOWANEJ WIEDZY – KIEDY, JAK, CZYM, ILE, poniewaz można się zabić, przesunąć nieusunięte toksyny z przestrzeni międzykomórkowej do mózgu i pozostałego systemu nerwowego, a w konsekwencji tego nabyć choroby związane z systemem nerwowym lub zniszczyć sobie bezpowrotnie nerki.
    TO JEST NAPRAWDĘ SPECJALISTYCZNA WIEDZA, KTÓRĄ POSIADA WIELE OSÓB, WARTO TAKIE OSOBY ZNALEŹĆ.
    Będąc zatrutym metalami ciężkimi nie wolno używać produktów takich jak srebro nanokoloidalne i jemu podobnych, ponieważ dodatkowe związki metali szlachetnych w wielkości nano (miliardowa część) wzmacniają efekt zatrucia organizmu 50-cio krotnie, przenikając do wnętrza komórek !!! TYM MOŻNA SIĘ SAMEMU UŚMIERCIĆ !!!
    Usuwanie toksyn przeprowadzamy często pomiędzy cyklami zabijania wielokomórkowców lub po ich zabiciu. Jest to żmudny proces, który przy niemalże śmiertelnie zatrutych osobach może potrwać do 2 lat, przeciętnie trwa około 4-5 miesięcy,

    15.
    – nie używamy nigdy, pod żadnym pozorem cukru,ponieważ jest on przepotworną trucizną dla ludzkiego organizmu, który potrzebny mu cukier prosty wytworzy sobie z prawidłowej żywności,cukier ma taka samą strukturę przestrzenną jak morfina lub kazeina będąca elementem mleka krowiego, stąd tak ogromne uzależnienie wielu osób od cukru, słodkich rzeczy oraz mleka krowiego

    – pijemy tylko i wyłącznie jedną kawę dziennie, ponieważ kawa mobilizuje z całego organizmu magnez zubażając prawidłowe procesy w organiźmie, jak również powodując jego brak w ważnych komórkach, po jakimś czasie bez jego suplementacji wystąpi niedobór (chociaż nie tylko z tego powodu, z powodu pasożytów lub nieprawidłowego odżywiania się, również, lub też nieprawidłowej suplementacji – niektóre suplementy są chelatorami wychwytującymi inne pierwiastki lub związki z organizmu), dlatego należy przestrzegać czasu odstępu pomiedzy suplementacją np. kwasu askorbinowego, który się rozkłada, uczestniczy w procesach lub chelatuje w organiźmie w systemie połówkowym, to znacza, że co godzinę jest go ilościowo o połowę mniej np. dawka pierwsza 3g, po godzinie dawka druga 3g, to po 2 godzinach mamy go w organiźmie 1,5g z drugiej dawki i 0,75g z pierwszej dawki, razem 2,25g

    – pragnienie gasimy wodą niegazowaną, najlepiej z odrobiną soli, która jest niezbędna do przewodnictwa w procesach zachodzacych w naszym organiźmie czyniąc razem z wodą roztwór przewodzący impulsy elektryczne w naszym organiźmie niezbędne do jego funkcjonalności.
    SÓL UŻYWAMY TYLKO Z KOPALNI SOLI GÓRSKICH z powodu zatrucia mórz metalami, napromieniowaniem wody (katastrofa w Fukushimie) oraz pozostałymi toksynami i odpadami, nie kupujemy taniej soli w której jest rozdrobniony piasek, szkło oraz trujące lub zabójcze dodatki – patrz punkt 3, na przykład,

    – unikamy używek (alkohol, papierosy, narkotyki,słodycze)

    – nie dajmy sobie wmówić, że witaminy E, B12 (dustnie tylko w postaci Metylokobalaminy – witamina B12), C, D3 można przedawkować.Jeśli po dosustnej dawce witaminy C piecze, boli coś w gardle, przełyku, żołądku, ból nerek itd., to znaczy, że jest jakiś deficyt w organiźmie (patogeny lub chelatacja trucizn i ich odprowadzenie do nerek). Po usunięciu deficytu z organizmu, dyskomfort mija. Witaminy C nie mozna przedawkować, trzeba by ją pobierać na kg w ciagu jednej doby a organizm to czego nie mógłby zużyć wydaliłby, tak czy tak,

    – używamy dużo ruchu w nieskarzonym środowisku, nie trenujemy w pomieszczeniach bez świerzego powietrza, co jest nagminną praktyka w wielu studiach fitnes, tylko intensywny ruch zwiazany z poceniem się wskazuje na dobrze rozkręcony metabolizm, pocenie się jest pozbywaniem sie toksyn poprzez skóre, dlatego też po wysiłku należy natychmiast spłukać ciało wodą z mydłem (najlepiej szarym bez żadnych trujących dodatków), żeby owe toksyny nie zostały wchłonięte transdermalnie z powrotem do organizmu,

    – unikamy sztucznych ubrań jako warstwy przylegającej do ciała, żeby nie wchłaniac transdermalnie szkodliwej chemii, począwszy od skarpet a kończywszy na czapce

    – przebywamy dużo na zewnątrz, również na słońcu, nie dajmy sobie wmówić, że to szkodliwe, nie powinniśmi przebywać bezpośrednio, godzinami w palącym słońcu, bo poparzymy sobie górną warstwę skóry,co może prowadzić do schorzeń, nie smarujemy sie żadnymi kremami przeciwsłonecznymi zawierającymi dodatki, szczególnie bezpośrednio na słońcu, ponieważ dostarczona wilgotna materia przy palącym słońcu zaczyna sie gotować pod jego wpływem i staje się szkodliwa dla organizmu. Smarujemy się na 30 minut conajmniej, przed wyjściem na słońce, zakładamy czapkę celem ochrony głowy przed przegrzaniem. Promienie słoneczne odbijaja się od wielu powierzchni, więc jak będziemy przebywać na zewnątrz, to one do nas dotrą napewno,

    – kluczem do sukcesu, również zdrowotnego jest dążenie do stanu równowagi i umiaru we wszystkim co robimy.

    Nie opisuję mechanizmów biofizycznych, biochemicznych, zależności medycznych, leczących lub diagnostycznych instrumentów, wiedzy o patogenach, niezbędnych i przydatnych minerałach, witaminach, aminokwasach itd. z powodu poniższej zasady.
    Nie poruszam co, gdzie oraz w jakiej formie kupić – jedzenie, suplementy, ubrania, zioła itd. ze względu na zasadę – chcesz być zdrowy musisz sam nabyć wiedzę – i decydować co przyjąć, co robić, gdzie kupić i w jakiej formie, inaczej zdasz się na krętaczy, tzw. lekarzy lub szarlatanów, wierząc i oszukując siebie samego, że oni chca dobrze dla ciebie.
    Jeśli nie potrafisz obsługiwać internetu, poszukaj wsparcia wśród znajomych, rodziny, przyjaciół. Jeśli jesteś osobą samotną lub posiadajacą skromne środki do życia lub żadnych, to w każdym mieście lub miasteczku jest organizacja rządowa lub pozarządowa, która prowadzi kursy obsługi komputera, programów użytkowych oraz korzystania z zasobów internetu za darmo. Ja przyswoiłem osobie 82 letniej obsługę komputera oraz internetu w ciagu 5 dni, po czym ta osoba doskonali codziennie te umiejętności używając komputera – jeśli nie posiadasz lub ciebie na niego nie stać patrz powyżej, tam możesz go używać za darmo lub też w bibliotece publicznej.

    DUŻO ZDROWIA

    View Comment
    • 25
      Monika

      Panie Marianie, bardzo dziekuje za tak obszerne podejscie do tematu.
      Od 5 lat borykam sie z niezmierna iloscia symptomow/problemow zdrowotnych, setki badan, szpitale, kliniki i jako takiej przyczyny czy tez diagnozy nie posiadam do tej pory. Od podwójnego widzenia, poprzez uczucie ‚plywania’ i braku pamieci oraz koncentracji, straszliwych objawow neurologicznych a’la Parkinsona, spadkow cisnienia, potow nocnych, niesamowite bole nog i miesni, skorcze miesni nawet miesni przepony oraz oskrzeli, bole glowy, szumu w glowie/uszne, utrata wszystkich mineralow i witamin, itd. itd. Niekonczace sie chodzenie do lekarzy, ogromne ilosci spozywanych mineralow i witamin i zadnych solidnych efektow sa dla mnie wykanczajace. Kilka razy zrobilam test Elisa ale byl negatywny wiec nie drazylam tematu boreliozy. Czy wedlug Pana powinnam sprobowac ziol i calej ‚Pana procedury’ biorac pod uwage brak oficjalnej diagnozy boreliozy? Od czego zaczac? Bede wdzieczna za wszelkie informacje.

      View Comment
  8. 28
    julka elka

    Bolerioza z punktu widzenia medycznego jest nieuleczalna. Ale ja wierzę w magiczną moc ziół Marto. Sama stosuję w wielu dolegliwościach. hociaz mnie nigdy kleszcz nie ugryzł, to postanowiłam sobie zrobić badanie po przeczytaniu tego wpisu.

    View Comment
  9. 30
    Katarzyna Olechowska

    Dobry wieczór ? bardzo piękny i czytelny sposób przekazania ów tego co najważniejsze ? ja mam troje dzieci i bardzo boje sie o ich zdrowie mieszkamy blisko rzeki lasu…więc o kleszcze nie ciężko…zresztą nasz pies w tamtym roku przyniósł ich 28,sztuk tyle udało mi sie wyjąć a ilu nie zauważyłam..????? masakra gdyby ktores z moich dzieci to spotkalo naszego psa…
    Gratuluje takiego obrotu sprawy i aż cis mi sie robi na myśl o naszej …służbie zdrowia? ale tak jest niestety z wieloma innymi chorobami…dla mnie to rutyna ciężko teraz o lekarza z prawdziwego zdarzenia i z powołaniem ? życzę pani zdrowia!!!? bo to skąd nie doceniony. Katarzyna Olechowska

    View Comment
  10. 31
    Rzepa

    Borelioza bardzo ciekawy temat dla mnie ponieważ obecnie sama jestem na etapie szukania choroby przez lekarzy . Zaznaczam że objawy mam te same wiec mogę coś uszczknac z tego tematu dla własnego użytku .

    View Comment
  11. 32
    OneLifeToLive

    Witam.
    W tej chorobie leczenie naturalnymi metodami to najlepsze wyjście.
    Najmocniejsze są nalewki z ziół, dobre mieszanki naprawdę potrafią ściąć z nóg 🙂 Napary i zioła kapsułkowane są słabsze, a największa moc według mnie chyba drzemie w olejkach eterycznych. Ja tam lubię poczuć mocnego herxa bo wtedy czuje że te cholerstwa giną.

    View Comment
  12. 34
    Zbyszek

    Witam, w maju tego roku zostałem ukąszony przez kleszcze, w czerwcu i na początku lipca w badaniach wyszło, że mam boreliozę, Miałem tez nietypowy rumień wędrujący, który był w formie półksiężyca i lekarze nie wiedzieli co to jest. Szybko sam zniknął i pojawił się już w formie dużego i rosnącego rumienia pod koniec sierpnia. Do tego czasu nic z tym nie robiłem. We wrześniu powtórne badania potwierdziły boreliozę i od października zacząłem brać przez 3 tygodnie antybiotyk chyba doxycyklinum, który przepisał mi lekarz zakaźny. Lekarz rodzinny powiedział, że to jest niewystarczające i poleciła brać przez pół roku trzy razy dziennie chyba po dwie tabletki. Nie zgodziłem się na to i od października zacząłem brać nalewkę ze szczeci BolelioPro i krople CPR 32+ oraz CTX19. Promuje jniejaki Zięba. Niestety nie wiem co to są za krople, gdyż nie zawierają żadnego składu. Zostały mi polecone jako bardzo skuteczne. Czy ktoś oprócz mnie je bierze? Czy słyszeliście o nich?

    View Comment
  13. 36
    Anonim

    Mój mąż walczy z boleriozą od pòł roku.Jak brał antybiotyki,to nie pił ziòł,jak skończył kurację antybiotykową ,to pił boreliss pro , ziele szczeci i herbatkę z czystka .Na tą chwilę zmniejszył się wynik o połowę .Jest nadzieja na wyleczenie.

    View Comment
  14. 38
    Andrzej

    Cześć. Bardzo inspirująca historia do walki z bb… Jak dobrze zrozumiałem stosowałaś zioła około pół roku? Po jakim czasie zauważyłaś odczuwalną poprawę ?

    View Comment
    • 39
      Sekrety Piekna

      Hej Andrzej, dokładnie tak – zioła stosowałam pół roku, ale poprawa nastąpiła – odczuwalna według mnie, po dopiero 3 miesiącach. Ponadto, była to lekka poprawa więc nie miałam wielkich nadziei. Jednak po pół roku wyniki mnie bardzo pozytywnie zaskoczyły 🙂

      View Comment
  15. 41
    Waldek

    Witam wszystkich. Potwierdzam wypowiedz autorki tego artykułu, że zioła są bardzo skuteczne w walce z borelioza. Bylem na konferencji medycznej poswieconej diagnostyce, obiawom i leczeniu boreliozy. Byli na tej konferencji profesorowie z USA, Niemiec i Polski. Co ciekawe twierdzili oni ze to własnie zioła sa najskuteczniejsze w walce z borelioza i nie przynosza skutkow ubocznych jak antybiotyki. Oczywiscie o antybiotykach tez wspominali, mowili ze sa skuteczne ale jedynie w poczatkowej fazie rozwoju boreliozy jak obiawy po ugryzieniu wystapia dosc szybko, np rumien wedrujacy oraz obiawy grypopodobne. Jesli natobiast zostanie u kogos zdiagnozowana borelioza dopiero po kilku miesiacach czy latach to antybiotyki sa nie skuteczne. I tu zalecali stosowanie ziół a jakich ?. Oto ich wykaz : ziele czystka, szczeć pospolita, czosnek, rdest japoński, oregano. Najlepiej aby to były ekstrakty z tych ziół, wtedy skutecznosc jest imponująca. Jest juz lek z ekstraktow tych wszystkich zioł w postaci kapsulek do lykania. SAM JE STOSUJE DLATEGO POLECAM. JESLI KTOS JEST ZAINTERESOWANY TO ZAPRASZAM NA e-maila valdez@poczta.onet.pl w ktorym udziele bardziej szczegułowych informacji, skad gdzie, itp.. Dodam na koniec ze po takiej kuracji nalezy oczyscic organizm z martwego kretka boreliozy gdyz uwalniaja sie z niego toksyny.

    View Comment
    • 43
      Sekrety Piekna

      jeżeli chodzi o dawkowanie, to zależy jaką masz formę ziół. Mogę podać ogólnikowo, że każde z ziół stosowałam co najmniej raz dziennie, stephanię terrandę sama przygotowywałam i dopiero po dwóch tygodniach piłam ją codziennie. Czystek oczywiście codziennie, szczeć pospolita – 3 x 2g.

      View Comment
  16. 48
    Adrian

    Moje doświadczenia z leczeniem boreliozy? Rozpoczęty 8 rok leczenia. Za mną 3 lata leczenia antybiotykami i 4 lata leczenia ziołami. Do tego terapie alternatywne: ozon, homeopatia, biorezonans, magnetoterapia, suplementy diety. Wciąż utrzymujące się objawy to mrowienia całego ciała, wibracje podskórne, oczopląs, drętwienia kończyn, bóle głowy, bóle oczu, sztywność karku, rwa kulszowa, zmiany skórne, zaniki pamięci, męty ciała szklistego, śnieżenie wzroku, bóle stawów, przewlekłe zmęczenie. Walczę dalej i nie tracę nadziei na całkowite i pełne wyleczenie.

    View Comment
  17. 49
    wolarz41@gmail

    Ja jestem na poczatku drogi. Mnie kleszcz ugryzł 25 lat temu, przez ten czas leczony byłem na Reumatoidalne Zapalenie Stawów z marnym skutkiem. Obiawy ksiązkowe, bóle pojawiające się i znikające. Makabra.
    W ogóle boreliozy sie nie spodziewałem bo mieszkam na Cyprze gdzie tej choroby nie ma , bo nie ma, jeszcze, gatunku kleszczy co je przenoszą. Lekarze tutejsi znaja tą chorobę z książek i filmów. Chorych na wyspie jest nas troje. Żona posłała mnie na badanie obciążenia organizmy technika Volla. Śmiałem sie z tej techniki ale poszedłem, i tam rozpoznano mi infekcje boreliozy. Odrazu zrobiłem badania Wester-Bolt i ELISA wszytkie pozytywne. Rozpoczełem leczenie i uprawę ziół w ogródku, w tym klimacie rosną wszytskie tropikalne zioła … do tego dołozyłem inne takie jak Czystek Kretyński który blokuje rozmnażanie się borelli a tu rośnie jako chwast na polach.
    Jak coś się zmieni to dopiszę dalszą historię.

    View Comment
    • 50
      Sekrety Piekna

      Wolarz – serdecznie dziękuję za Twój wpis o Twojej historii z boreliozą! Jestem zaskoczona! Cypr i borelioza?
      Kto by pomyślał…ja też nie wierzyłam że borelioza może mnie dotknąć, ale nasz klimat w Polsce sprzyja ku temu. Natomiast tak gorące środowisko…może się w Polsce zaraziłeś? Czystek jako chwast…niesamowite! 😀 Będę Ci bardzo wdzięczna za dalszy ciąg leczenia, gdybyś miał jakieś pytania pisz śmiało. Przy okazji – w pięknym miejscu mieszkasz,zazdroszczę! 🙂

      View Comment
  18. 52
    Paulina

    Podjęłam walkę z boreliozą trzy miesiące temu. Przez olewactwo lekarza zakaźnego z NFZ leczę się prywatnie metodą ILADS w Katowicach u dr Beaty. Problem większy bo od dolegliwości do diagnozy upłynęło kupę lat. Chodząc od lekarza do lekarza janarzekjąc na szereg objawów dałam se spokój i pogodziłam się z tym ,że mam „słabszą” naturę. „Dzień bez bólu to dzień stracony” :/ . Nabawiłam się wśród rodziny i współpracowników opini obiboka i lenia, a ja się poprostu źle czułam. Słaba, powolna, bez mocy, zbolała, zmęczona i smutna . Aż wkońcu przy większej dawce stresu dopadła mnie neuralgia międzyżebrowa! Ból jakich mało. Lekarz wykluczył zawał itp. Podawali mi środki przeciwbólowe , rozkurczowe i tyle. Do pracy chodziłam w bólach, żeby znów nie słyszeć przykrych komentarzy. Na zbadanie boreliozy wpadłam sama, ponieważ wg dr Google mogła to być jedną z przyczyn, no i wyszło !!! Oprócz mnòstwa antybiotyków jestem jeszcze na diecie przeciwgrzybicznej i do tego również zioła. Na razie czuję się gorzej bo leki walczą z krętkami boreliozy ale mam nadzieję, że któregoś dnia obudzę się bez bólu, z uśmiechem na ustach i zapałem do życia ; )
    Pozdrawiam

    View Comment
    • 53
      Sekrety Piekna

      O matko kochana! cóż…przykro mi że aż tak drastycznie musiało to u Ciebie przejść. Kolejny dowód że NFZ nie do końca
      potrafi nas wspomagać w chorobie. Co najgorsze, nie robiąc nic, bardziej szkodzą niż pomagają. Szkoda że tak długo był okres między
      zakażeniem a leczeniem, ale trzymam mocno kciuki że sobie dasz radę z wredną boreliozą. Serdecznie polecam Ci spróbować
      zioła jako kurację na boreliozę. Możesz się chwilowo źle czuć, ale potem będzie coraz lepiej! Dzięki za podzielenie się historią!
      Pozdrawiam serdecznie!

      View Comment
  19. 54
    Margaret

    Mówią, że jak raz „dostaniesz” boreliozę, masz ją potem cały czas. Ona na jakiś czas nie daje objawów, jest „uśpiona”, jeśli dbasz bardziej niż zawsze o siebie, bierzesz witaminy, pijesz zioła, korzystasz z różnego rodzaju zapperów–one świetnie likwidują wszelakie, pasożyty, glisty, całe robactwo które nosimy przez lata w swoich organizmach, super oczyszczają krew, jesz „dobre, zdrowe, ekologiczne” produkty.Bardzo dużo wiem na temat boreliozy, też ją mam..i tak naprawdę nie wiem od kiedy, bo nigdy nie miałam żadnego rumienia, miałam różne objawy, nawet lekarz mówił, że na pewno coś zmyślam, bo wyniki wychodziły mi książkowo, a ja strasznie zle się czułam, miałam potworne zawroty głowy, drżenie nóg, tak silne że bałam się wyjść z domu, bo miałam obawę że się gdzieś po drodze przewrócę…. w 2010 r po tych dziwnych objawach i prawie przewróceniu się na ulicy z powodu silnych zawrotów głowy w końcu podpowiedziałam swojej lekarce, że to może…..bolerioza ! ?…. niesądzę, nie, ale niech pani zrobi badanie z krwi, za które musiałam sobie sama zapłacić, wyszło odrazu borelioza. z kiedyś tam…..bardzo odległa,która żyła sobie i nagle dała o sobie znać w dużą siłą, oczywiście poradnia zakazna, ale tam nic, jak się pani czuję, jakie objawy, zrobili wester blota, wyszło że jest i co …..NIC, prosze sę obserwować i to wszystko. Jakaś MASAKRA.
    Wtedy wiedziałam o 3 lekarzach, którzy strikte zajmowałi się boreliozą i leczyli ją, ale….antybiotykami, a ja nie chciała takiej metody, bo zażywając antybiotyk przez 1 miesiąc, pożniej aby odbudować flore bakteryjną, cały przełyk wszystko przez co przechodzą antybiotyki, potrzeba pół roku. Znalazłam inną metodę…
    Pozniej poznałam ludzi, którzy przyjmowali przez ROK antybiotyki na boreliozę , ale to nie 1, 2 tabletki a do 5-6 dziennie, o przy antybiotykoterapii bierze się odrazu tabletki przeciw grzybiczne i inne i mieli tylko wiecej grzybicy a borelioza dalej siedziała.
    Dużo lekarzy pierwszego kontaktu nie mają zielonego pojęcia, czym jest borelioza, może teraz bardziej się tym interesują, ale w 2010 r było inaczej
    Przede wszystkim polecam dużo pić, oczyszczać organizm z toksyn, super jest woda alkaiczna JAVA-polecam ma ph 9,2 inne sklepowe to „szajs”
    Poczytajcie sobie o ph.
    Odkąd dowiedziałam się ze mam borelkę dużo interesuje się w tym temacie i ogólnie oczyszczaniem organizmu .
    Jest takie powiedzenie” jesteś tym co jesz”. Wiadomo jakie mamy teraz jedzenie Tak naprawdę człowiek powinien się odrobaczać jak psy 2 razy do roku.
    Ludzie którzy tego nie robią noszą przez całe życie w sobie to wszystko co nie do końca przetrawią, co w nas gnije, to samo waży z 10 kg, temat rzeka….
    Życzę wytrwałości i powodzenia 🙂

    View Comment
    • 55
      Sekrety Piekna

      Margaret, serdecznie Ci dziękuję za przedstawienie swojej historii, wszystko co piszesz to prawda! Jesteśmy tym co jemy, niestety przy boreliozie to strasznie ważne. Jeżeli chodzi o antybiotyki – jestem w głębokim szoku że takie dawki można przyjmować! Ja również życzę dużo zdrowia! Pozdrawiam serdecznie!

      View Comment
    • 57
      Sekrety Piekna

      Pani Małgosiu oczywiście, proszę pisać, mam bardzo dużo zapytań na maila. Bardzo dziękuję za docenienie mojej pracy i podzielenia się z Wami moją historią. To mi naprawdę bardzo pomaga!

      View Comment
  20. 58
    Kasia

    Witam. Aby nazwać borelioze wyleczoną musi minąć niestety pięć lat. Jeżeli po tym czasie testy igm, igg, sa dalej pomyślne to wtedy możemy mówić o sukcesie. Piszę o tym dlatego iż wiele osób po pierwszych pomyślnych wynikach już przestaje je kontrolować. Długi okres prątki borelii mogą znajdować się w naszym organizmie u uśpionej formie (kokon). Przeczytałam setki artykułów oraz pism gdzie wspominano chodźby o boreliozie mam wspaniałego lekarza który ma specjalizacje w tym kierunku i nie błądzi na oślep. Wiem co pisze zmagam się z tą chorobą 5 lat i ciągle mam nadzieję że kiedyś nadejdzie ten dzień kiedy powiem wygrałam. Pozdrawiam i życzę wszystkim powrotu do zdrowia.

    View Comment
  21. 63
    Marzena

    Witam wszystkich,ja oprocz zestawu antybiotykow,bralam ziola i duze ilosci wit.C- nawet do 50 g. dziennie.Po skonczeniu kuracji antybiotykowej mialam badanie moczy na obecnosc kretek.Wyszlo ze ich nie mam.Wzielam jeszcze 10 zabiegow ozonu,oczyszczanie organizmu.Badanie kropli krwi nie wykazalo boreliozy.Czuje sie dobrze.

    View Comment
    • 64
      Sekrety Piekna

      Pani Marzeno serdecznie dziękuję za podzielenie się informacją! Napewno się przyda 🙂 Ja również brałam witaminę C (mniejsze ilości) ale nie doszukałam się jej wpływu na wyleczenie z boreliozy więc nie wspomniałam o niej. Z pewnością podniosła odporność i pomogła z ziołami. Super że ma Pani dobre wyniki! Mi niestety antybiotyki pomogły połowicznie – zmniejszyły znacznie miana, ale borelioza została.

      View Comment
  22. 67
    Sebastian

    Takie pytanie: czy pozbyłaś się uciążliwych objawów boreliozy? Czy one nie powróciły? Bo wiesz, te badania które robiłaś (zapewne test Elisa) nie są wiarygodnym źródłem informacji na temat aktywności zakażenia. Teraz już jest więcej dokładniejszych testów, ale to długi temat….

    View Comment
    • 68
      Sekrety Piekna

      bardzo dobre pytanie! dzięki! robiłam różne badania, nie tylko elisa które jest jednym z podstawowych badań, można powiedzieć dość powierzchownym. Robiłam Blota, i na tym się głównie opierałam z wynikami. Oprócz tego elisa, pokusiłam się również o pcr. Czy pozbyłam się całkowicie objawów boreliozy hmm myślę że tak. Ale to głównie za sprawą świadomości i stosowania różnych ziół wzmacniających odpornościowych. Gdyby nie to, myślę że niektóre objawy by zostały.

      View Comment
    • 72
      Sekrety Piekna

      nie brałam w formie tabletek ziół, za wyjątkiem vilcacory i czarciego pazura, ale nie było to systematyczne, więc ciężko mi się odnieść czy miały jakiekolwiek działanie. Osobiście uważam że można dodatkowo stosować suplementy ale na pewno same nie wystarczą na boreliozę. Jeśli jednak masz okazję spróbować, to polecam, ale miej na uwadze że ich przyswajalność jest słaba 🙂

      View Comment
  23. 73
    paulinye

    U mnie borelioza przebiega nie najciekawiej mam bole stawow glowy i szyi najlepsze ze non stop faszeruje sie antybiotykami ktore coraz mniej dzialaja…super ze o ziolach sie dowiedzialam bede probowac! Dzieki

    View Comment
  24. 74
    Aga

    A mogłabyś podać z jakich ziół robiłaś napary/odwary/nalewki, a z jakich preparaty zewnętrzne? Borelioza to teraz bardzo częsty problem, świetnie że o tym napisałaś. Jest coś takiego też jak „Protokół Buhnera”, pisze tam o ziołowej kuracji o wysokiej skuteczności, większość ziół się pokrywa 🙂
    wszystkiego dobrego i dzięki za artykuł.

    View Comment
    • 75
      Sekrety Piekna

      Pani Agato, bardzo dziękuję za miłe słowa, nawet Pani nie wie jak na początku bloga i takiego uzewnętrzniania się to pomaga i dodaje skrzydeł! 🙂 Tak, protokół Buhnera – trzymałam się go, bo w nim wiele ziół to te które wymieniam lub stosowałam. Praktycznie nie robiłam preparatów zewnętrznych, bazowałam wyłącznie na przetwarzaniu ziół. Szczegóły mojej kuracji sprawdzić można tu – klik

      View Comment
  25. 76
    Kamila

    ja z boreliozą walczę od 3 lat i narazie bezskuteczne, mam lepsze i gorsze okresy ale niestety nie moge sie go pozbyc. Moze ziola to rzeczywiscie dobry pomysl…nigdy ich nie probowalam…wiem ze trzeba dlugo zazywac ale czego sie nie robi dla zdrowia.

    View Comment

Dodaj komentarz