Kosmetyka

Powiększanie ust kwasem hialuronowym – DLACZEGO NIE POLECAM

Powiększanie ust kwasem hialuronowym to jeden z najczęściej wykonywanych zabiegów z medycyny estetycznej. Kto nie marzy o pięknych i pełnych ustach? Niestety! Nie zawsze Twoja wizja tego jakie chcesz mieć usta pokrywa się z tym co w rzeczywistości. Tak było w moim przypadku – zapraszam na wpis

Powiększanie ust kwasem hialuronowym – dlaczego nie polecam

Zdaję sobie sprawę jak wiele dziewczyn powiększa usta i jak wiele jest zwolenników tego zabiegu. Żeby była jasność – nie stałam się przeciwnikiem powiększania ust czy medycyny estetycznej, stałam się po prostu świadoma tego jak bardzo! można skrzywdzić zabiegiem siebie i swój wygląd.

 

*Nie chciałabym również aby wpis był w tonie użalania się czy lizania ran, ma on być zwróceniem uwagi na skalę problemu powiększania ust nie tak jak powinno się robić.

 

Powiększanie ust kwasem hialuronowym

Powiększanie ust miałam na początku września, czyli teraz mija trzeci miesiąc od tego. Zabieg przeprowadzała doświadczona lekarka która ma prawdziwe (?) same pozytywne opinie na internecie. Miałam wprowadzane 0,8 ml kwasu hialuronowego znanej marki, której marki nie będę wymieniać. Przed zabiegiem była ankieta którą oczywiście wypełniłam, podpisałam zgodę na zabieg powiększania ust.

Zaczęło się od znieczulenia, miałam go około 30 minut. Po czym lekarka zaczęła wprowadzać kwas hialuronowy do ust – wiedziałam że będzie boleć, ale ze znieczuleniem dało się wytrzymać.

Gdy znieczulenie przestało działać, zaczęły się schody – naprawdę bolało mnie jak nigdy żaden zabieg, ani botoks ani mezoterapia igłowa. Czułam jak mi rozpiera usta od środka, ale czytałam opinie dziewczyn na swojej grupie Sekrety Piękna że tak może być, choć niektóre pisały że je nie boli wcale.

powiększanie ust

Mnie bolało bardzo, około 30 minut modelowania ust kwasem hialuronowym, łzy leciały mi ciurkiem. Łudziłam się że przynajmniej efekt powiększania ust będzie zadowalający – niestety nie był!

Gdy dostałam lusterko chciało mi się jeszcze bardziej płakać – usta były nierówne, z jednej strony były większe, z drugiej mniejsze, miałam dużego krwiaka na dolnej wardze i dziwne “poduszeczki” na górnej. Lekarka powiedziała że jest ok i zanim się kwas hialuronowy “ułoży” w ustach to minie z tydzień, dwa więc na spokojnie. Powiedziała żebym smarowała Cicaplastem (?) i tyle. Mogę iść.

Kochane, nie życzę nikomu tego uczucia beznadziejności i bezradności – bo tak naprawdę co możesz zrobić po zabiegu gdzie wyglądasz jak pobita przez męża? Dobrze wiecie że każda chce wyglądać lepiej a nie gorzej, i to po to się idzie na wszelakie zabiegi – również powiększania ust.

Powiększanie ust kwasem hialuronowym po tygodniu…

dalej usta były nierówne, kwas hialuronowy się nie rozłożył, miałam na górnej wardze takie “poduszeczki” które odgradzały się od czerwieni wargowej. Dalej był siniak. Poszłam na konsultację na której to lekarka nakłuwała mi krwiaka żeby zniknął i rozmasowywała kwas hialuronowy w górnej wardze co przynosiło niesamowity ból i do tego efekt odwrotny od zamierzonego – usta były jeszcze bardziej! opuchnięte i nierównomierne.

Lekarka stwierdziła że “pierwszy raz ma taką sytuację”, i nigdy jej się nie zdarzyło żeby kwas się tak nie chciałam rozłożyć. oraz że… moje usta nie przyjęły kwasu hialuronowego.

Dzięki za wiadomość!

powiększanie ust kwasem hialuronowym

Z racji tego że staram się być cierpliwa i ostrożna w wydawaniu opinii, i według zaleceń lekarki – czekałam kolejny tydzień po “konsultacji” powiększania ust która nie przyniosła żadnych oczekiwanych rezultatów. 3 tygodnie po wypełnianiu ust kwasem hialuronowym i tydzień po konsultacji, wróciłam do lekarki żeby wykonała mi hialuronidazę – zabieg którego bardzo chciałam uniknąć. Wiedziałam że jest to ostateczność – rozpuszczanie kwasu hialuronowego w ustach, wiedziałam również że moje usta mogą już nigdy nie być takie jak były oraz że enzym zniweluje także mój kwas hialuronowy.

Hialuronidaza

Zabieg hialuronidazy miałam tylko na górną wargę, co w efekcie powoduje że mam dolną wargę dwa razy większą. Nie chciałam jednak ruszać “dołu” jeśli nie było takiej konieczności – niestety po hialuronidazie bardzo długo usta dochodziły do siebie, dopiero teraz po miesiącu! od zabiegu mogę napisać że mniej więcej górna warga jest “normalna”.

Ponieważ z pełną świadomością szłam na zabieg nie mogę nikogo obwiniać. Mogę jednak mieć pretensje do lekarza który się NIE ZAINTERESOWAŁ jak wygląda sprawa po konsultacji ani po hialuronidazie, zabiegu który jest dość kontrowersyjny i ryzykowny.

Z moich odczuć jakie wyniosłam z zabiegu powiększania ust i którymi chcę się podzielić – znajdź bardzo ale to bardzo dobrego specjalistę i najlepiej z poleceń koleżanek. Nie ufaj OPINIOM na internecie bo najczęściej są kupione lub pisane przez znajomych.

Zastanów się 10 razy zanim pójdziesz na powiększanie ust i miej zawsze z tyłu głowy że coś może pójść nie tak.

powiększanie ust

Wiem że mało optymistycznie to brzmi, ale na bazie swojego doświadczenia chciałabym żeby wszystkie dziewczyny miały większą świadomość ryzyka jakie ten zabieg niesie.

Ja dwa miesiące płakałam jak widziałam swoje usta, oddając się w zaufaniu lekarzowi który w konkluzji doszedł do wniosku że winne są moje usta.

Dziewczyny jeżeli dotrwałyście do końca – życzę Wam samoakceptacji i zdrowia. Życzę WAM kochania swojego wyglądu i nie upiększania się na potrzeby social mediów. Mimo że sama zabieg powiększania ust kwasem hialuronowym robiłam dla siebie, zrozumiałam że akceptacja tego jaka jestem i jak wyglądam jest ważniejsza niż to co ludzie o mnie myślą.

Wszystkie jesteście piękne takie jakie jesteście i nie dajcie sobie nigdy wmówić że czegoś Wam brakuje!!!! Ig – @martapardyak

Ściskam mocno

Marta

 

Czytaj także...

9 Comments

  1. Magda says:

    Niestety dzisiaj sami specjaliści na rynku więcej szkodzą niż pomagają…. ja też chciałam powięklszyć usta ale jednak podziekuję 😀

    1. Marta Pardyak says:

      musiałabyś na powiększanie ust znaleźć kogoś naprawdę dobrego czego Ci życzę 🙂

  2. Anonim says:

    Masakra współczuję i życzę zdrówka!!

    1. Marta Pardyak says:

      dzięki 😀

  3. Anonim says:

    właśnie to jest problem dzisiaj każdy chce usta a nie zdaje sobie sprawy z powikłań dzięi za ten wpis!

  4. Marta Pardyak says:

    ja tego samego się bałam, dlatego chciałam się przełamać i udowodnić sobie że nie ma czego się bać. Najbardziej jest mi przykro że LEKARZE którzy mają dbać o zdrowie je niszczą.

  5. Myślałam o powiększeniu ust, ale raczej nigdy się nie zdecyduję, bo boję się igieł i bólu i tego, że nie będę zadowolona z efektu albo będę dziwnie wyglądać. Współczuję historii i mam nadzieję, że teraz jest już dobrze!

  6. Anonim says:

    Współczuję takiej lekarki 😔😔

    1. Marta Pardyak says:

      ja te z

A Ty co o tym sądzisz? :)