Nerwica jak pokonać i wyleczyć
Ogólne

Nerwica – jak pokonać raz na zawsze

Nerwica w dzisiejszych czasach, to najczęstsza choroba która nie jest zdiagnozowana wśród ludzi. Możesz mieć nerwicę lata, a Twoje objawy będą wskazywać na każdą inną, bardziej “udokumentowaną” chorobę. Nerwica wiele lat temu dopadła i mnie. Przyjaciół trzymaj blisko, ale wrogów jeszcze bliżej. To samo tyczy się walki z nerwicą. Jak pokonać nerwicę raz a dobrze – zobacz moją historię.

Nerwica – choroba duszy

Niestety, objawy nerwicy często wskazują na inne choroby. Jak wiesz jestem kosmetologiem, i w naszej branży nierozerwalnie połączona jest sfera ducha, umysłu i ciała. Nie ukrywam, że najbardziej lubię ten dział kosmetyki, który jest zwany “psychodermatologią“. To co w środku, to widać na zewnątrz. Gdy się denerwujesz, złościsz, Twoja skóra nabiera rumieńców, rozszerzają się naczynia krwionośne, możesz mieć uczucie gorąca na twarzy lub bardziej się pocić. Podobnie jest z objawami nerwicy. Masz fizyczne objawy choroby duszy, ale lekarz który będzie Cię badać powie “Pani nic nie jest”. Badania wskazują że jesteś absolutnie zdrowa, a Ty wiesz, że to okropne bicie serca, drgania ciała i pot na czole nie są normalne. Witaj w świecie nerwicy – wroga, którego nie pokonasz bez jego poznania.

Wyspa Kos panorama na morze Śródziemne

Nerwica – jak to się u mnie zaczęło

Do 26 roku życia nigdy ale to absolutnie nigdy nie uważałam aby cokolwiek mi się działo. Zawsze było “ok”. Nigdy też przesadnie nie dbałam ani o swoje zdrowie psychiczne, ani o relaks ani o redukowanie napięcia które, po kilku latach życia w toksycznym związku eksplodowało z mocą Hiroshimy. Jak bardzo nie zdawałam sobie sprawy, jak każdy dzień takiego życia niszczy mnie psychicznie… jak bardzo będę musiała się starać aby chociaż trochę się odbudować nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie. Mimo że dziś, po paru latach mogę się uznać za zdrowego człowieka na poziomie fizycznym i emocjonalnym, wiem że jeśli choć na chwilę przestanę o siebie dbać, nerwica wróci.

No dobrze – jak się u mnie zaczęła nerwica.
Pamiętam ten moment jak dziś, było to w nocy. Obudziłam się około 1, z bardzo mocno bijącym sercem, drżeniem całego ciała i zawrotami głowy. Byłam przekonana że umieram. To jest właśnie ta podstępna droga do wyniszczenia człowieka – coś Ci się wydaje, i wiesz to tylko Ty, bo nikt inny Ci nie wierzy.

Grecja wyspa Kos lato wakacje morze

Niestety, te objawy “niczego” zaczęły powtarzać się coraz częściej. Nie zdawałam sobie wtedy sprawy, że żyję w wyniszczającej psychicznie relacji, w której moje zdrowie z dnia na dzień się pogarsza, ponieważ coraz niższe poczucie wartości wpływa na mój odbiór samej siebie. Nerwica to choroba atutosomatyczna – organizm sam siebie atakuje. Tak więc, mnie atakował przez nerwicę. Objawy jakie Ci opisuję z nocy to było nic. Z dnia na dzień, pojawiło się tysiące przeciwności, dziwnych myśli których nigdy wcześniej nie miałam! Nagle, w ciągu dnia wydawało mi się że zaraz umrę. Szłam do pracy i bałam się że nie dojdę, automatycznie zaczynało bić za szybko serce, robiło mi się słabo i niedobrze. Matko, pamiętam do dziś, jak bałam się jechać do pracy autobusem, i dzwoniłam do mamy niejednokrotnie że ja nie dojadę do pracy bo zaraz zemdleję! Pamiętam jak prowadziłam zajęcia jako wykładowca który miał pod sobą 10 osób, a w środku miałam rozrywające serce i plecy zlane potem. Dochodziło do momentu, że bałam się wychodzić z domu. Bałam się gdziekolwiek dalej iść, jechać.

To trwało dobre kilka miesięcy. Nie dało się tak żyć. Pomijając fakt że ciągle moja nerwica była podkręcana przez mój toksyczny związek, wiedziałam że albo zwariuję do końca, albo coś z tym zrobię.

Nerwica- co możesz zrobić

Tak jak wspomniałam, nerwica to wróg którego trzeba poznać. Zaczęłam dużo czytać – wtedy, kilka lat temu nie było tylu grup wsparcia na fb, czasopism, coachów itp. Nikt nie chciał głośno mówić o nerwicy, bo to taka choroba “psychiczna“. Każdy się wstydził. Mam niesamowite szczęście, że moja Mama wiele lat pracowała w poradni zdrowia psychicznego. Ale nie dlatego że cokolwiek mi załatwiła, po prostu zdiagnozowała u mnie nerwicę, co potem lekarka do której poszłam to potwierdziła. Moją zmorą była/jest dokładnie nerwica lękowa. Chyba najgorsza z możliwych, bo polega na tym, że masz lęki o wszystko i o wszystkich. Boisz się że Cię z pracy wyrzucą, że nie zapłacisz rachunków, że ktoś z bliskich będzie chory, że zaraz będziesz mieć wypadek samochodowy itp. itd. Im bardziej pozwalasz aby nerwica rządziła Twoim życiem, tym bardziej te lęki się nasilają.

Wyspa Kos Grecja warto odwiedzić

Czasami nie mogłam w nocy spać, gdyż tyle miałam lęków w sobie. Nie muszę chyba dodawać, że mój były solidnie się do rozwoju nerwicy przyczynił. Zapewne nieświadomie, ale jakie to ma znaczenie. Czy niszczysz człowieka dlatego że go “kochasz”? …

Nie muszę Ci na pewno pisać, że absolutnie w nic, co czytałam nie wierzyłam 🙂 Sposoby na relaks, wyciszenie – matko kochana, serio? To ma na mnie działać? :/

Byłam tak sceptycznie nastawiona, że poza czytaniem niewiele miałam ochotę działać. Jednak z dnia na dzień nerwica dawała mi tak w kość, że nie miałam wielkiego wyjścia.

Nerwica – droga do wyleczenia

Od razu muszę Ci napisać że leczenie nerwicy to bardzo żmudny, trudny i czasochłonny proces. Wszystko zależy od tego, ile pracy chcesz nad sobą wykonać, jak bardzo jesteś zaangażowana i jak bardzo zdeterminowana aby uspokoić nerwicę. Tytuł akapitu to droga do wyleczenia. Ale czy można się z nerwicy wyleczyć? Hmmm lekarze odpowiedzą że nie, i ja chyba uważam tak samo. Jeśli przestaniesz panować nad sobą, pozwolisz aby złe doświadczenia odbijały się na Tobie, nikt nie da gwarancji że ta nerwica nie wróci. Na chwilę obecną, internet daje Ci wspaniałe możliwości zdiagnozowania objawów nerwicy, poznania innych historii i podzielenia się doświadczeniem z innymi. Jednak nic, ale to nic nie zastąpi Twojego działania i Twojego wewnętrznego ducha walki z nerwicą.

nerwica wymaga pozytywnego myślenia

Nerwica -Pierwszy krok

Pierwszym krokiem żeby pokonać nerwicę jest uświadomienie sobie że ją masz. Nazwij ją po imieniu.

Nerwica – drugi krok

Drugim, bardzo ważnym krokiem jest dowiedzenie się, co wywołało, lub wywołuje u Ciebie taki stan. Na pewno będzie parę czynników o których pomyślisz, ale zawsze na ich tle wyłania się jeden, główny. Zdiagnozowanie przyczyny to drugi krok.

Nerwica – trzeci krok

Trzeci krok w leczeniu nerwicy to wyeliminowanie czynnika który tą nerwicę powoduje. To chyba najtrudniejszy krok. Może trwać latami, i u mnie tak właśnie było. Nerwicę pokonałam w trakcie związku, ale pewnie się domyślasz, że wróciła ona ze zdwojoną siłą po dwóch latach. Chciałam obejść na około to, czego się obejść nie da. Nie ma dróg na skróty. Musisz koniecznie odciąć się od tego co powoduje nerwicę u Ciebie. Mi to zajęło (od zdiagnozowania nerwicy) 4 lata 🙂 Uroczo prawda? 🙂

Mam z całego serca nadzieję, że TY znajdziesz w sobie więcej siły i odwagi, aby wszystko co złe i destrukcyjne zostawić za sobą. Często na moim fb piszę do Ciebie jak ważna jest miłość własna, szczęście, relaks i dobre relacje z otoczeniem. Nie piszę tego aby Ci się przypodobać. Ja naprawdę chcę, abyś była szczęśliwa. Każdy człowiek na to zasługuje.

Nerwica – czwarty krok

Czwarty krok – to stosowanie wszystkich możliwych metod, na płaszczyźnie emocjonalnej i zdrowotnej, aby się pozbyć choroby duszy. Nerwica często jest łączona z depresją. Jedno i drugie, możesz pokonać tymi samymi metodami, jednak depresja w moim mniemaniu wymaga psychoterapii, a nerwica czasami tylko pomocy psychologa.

wiara czyni cuda

Kochana. Nigdy nie będzie idealnego momentu. On jest teraz. Masz jedno życie – walcz o swoje zdrowie psychiczne i fizyczne każdego dnia!

Nerwica – skuteczne sposoby na wyleczenie

Są to moje subiektywne sposoby na nerwicę, które mi pomogły. W trakcie mojej “kuracji” chodziłam pół roku do psychologa, ale okazał się do bani. Wizyty po 100zł, w których to opowiadałam o tym jak kocham czytać książki, gdzie właśnie prowadziłam kurs kosmetyczny i czy zamierzam zakładać firmę. Mniej więcej tak pół roku wizyt przebiegał. Nie dowiedziałam się niczego, nie poznałam siebie i swoich emocji lepiej i przede wszystkim – absolutnie siebie nie rozumiałam! To znaczy, teraz wiem że siebie nie rozumiałam, bo wtedy uważałam, że to nerwica mnie niszczy. Nerwica to Ty! Inna Ty, na nerwowa, zalękniona dziewczyna – nikt inny. Musisz zmienić siebie i swoje myślenie aby cokolwiek osiągnąć w walce z nerwicą!

Moje sposoby na nerwicę okazały się niezwykle skuteczne, ale zanim zaczęły działać, minęło dobre pół roku. Może i walka z nerwicą była długotrwała, ale za to pozytywne efekty walki z nerwicą utrzymują się po dziś dzień. Pragnę jeszcze dodać, że poniższe punkty będą mieć rację działania wtedy, kiedy wyjdziesz z poziomu 0. Czyli zakładam, że wyeliminowałaś zbędny destrukcyjny balast ze swojego życia, zaakceptowałaś że masz nerwicę, i chcesz z nią walczyć.

grecja wyspa kos sekrety piękna

Wycisz i uspokój się

Sama pisałam tutaj o sposobach na relaks, ale są one sposobami doraźnymi “na już”. Dzisiaj nie ma najmniejszego problemu aby znaleźć tysiące książek, poradników “jak żyć w zgodzie ze sobą“, “jak się nie denerwować”, “slow life” itp. Ostatnio furrorę robi “Hygge”. Możesz być Hygge, prowadzić slow life, ale jeśli TY sama siebie nie uspokoisz w środku, to wybacz, ale na nic Ci wszystkie poradniki. Musisz uspokoić swoje emocje. Wycisz się. Możesz jechać na kilka dni nad jezioro, w góry, do SPA. Gdzieś gdzie ochłoniesz, poczujesz relaks i bezpieczeństwo. Zacznij ćwiczyć spokój umysłu. To najważniejsze w walce z nerwicą. Każdego dnia, ćwicz spokój umysłu. Jak? Mi bardzo pomogła joga. Na początku jej nienawidziłam. Jako znerwicowana 26 latka, trafiało mnie gdy musiałam godzinę ćwiczyć asany, techniki oddechowe tak… wolne i spokojne. Myślałam że oszaleję! Po miesiącu zaczęłam jednak o wiele lepiej czuć się ze sobą, było mi tak jakoś lżej na duszy. Moje serce już tak szybko nie biło. Po roku, nie wyobrażałam sobie dnia bez jogi! Gdy szłam na jogę (6.30 dzień w dzień dla kształtowania silnej woli :D) cały dzień miałam świetny, dlatego że ja byłam spokojna i rozluźniona. Uwielbiałam z całego serca zajęcia jogi :)Nie wiem, czy dla Ciebie joga również się sprawdzi. Nie twierdzę że każdemu joga pomaga, ale na pewno pozwala się uspokoić. Możesz spróbować innych metod relaksu jak medytacja, pilates, zumba. Endorfiny związane z wysiłkiem fizycznym, odbiją się pozytywnie na Twoim zdrowiu psychicznym. Zobaczysz kochana. Jeszcze mi podziękujesz 🙂

możesz pokonać nerwicę i być szczęśliwymPokochaj siebie

Kiedyś uważałam że jestem bardzo wartościową i fajną dziewczyną. Potem diametralnie zmieniłam o sobie zdanie. Dzięki braku szacunku, kilku zdradach, nie pamiętaniu o moich potrzebach, uroczystościach, wyklinaniu itp. straciłam całkowicie poczucie kobiecości i wartości. Nie dbałam o siebie, nie uważałam się za nikogo szczególnego kto zasługuje na uwagę. W końcu z kimś mnie zdradzał prawda… nerwica lękowa to taka podstępna choroba, ponieważ wprowadza Cię w okropne poczucie winy za wszystko. Nie muszę wspominać, że ja się czułam każdej zdrady winna. Każdej kłótni. Nawet tego, gdy oświadczyny “na bogato” były tak naprawdę zatuszowaniem wszystkich aktualnych zdrad. Piszę to z bardzo ciężkim sercem, ale po to żeby CI pomóc. Miałam nieźle, ale to naprawdę nieźle pod górkę żeby się odbudować. Nie miesiąc, i nie rok trwało odbudowywanie mojego poczucia wartości. Bardzo pomogli mi rodzice i ich ogromne poczucie miłości i bezpieczeństwa. Śmiali się przez łzy, że za dobrze mnie wychowali i dlatego tak wiele byłam w stanie znieść w imię miłości. Nie ważne. Pierwsza i najważniejsza miłość ma być do siebie! Zdrowy egoizm nie zaszkodził nikomu!

nerwica jest do wyleczenia na zawsze

Jak pokochać siebie?

– mów sobie codziennie do lustra że jesteś piękna. Nie ważne że w to nie wierzysz. Twój mózg koduje wszystko co słyszy i co widzi
– ubieraj się fajnie, nawet jak nie ma ochoty. Nie chodź ciągle w powyciąganych swetrach i brudnych butach
pomaluj się dla SIEBIE. Nie ważne że nie wychodzisz z domu, poczuj się dobrze ze sobą!
zadbaj o swój komfort. Zrób sobie peeling do ciała, maseczkę, na blogu domowych sposobów na maseczki masz pod dostatkiem! Korzystaj
śmiało! 🙂


Doceń siebie! Kup sobie coś, co sprawi Ci radość. Mogą to być kwiaty, dobre perfumy itp. Nagradzaj się za dobre i pozytywne wyniki! Mów sobie w ciągu dnia “jestem świetna“, “radzę sobie bardzo dobrze”, “dam radę”Rób to, co Cię cieszy

Kolejny punkt w walce z nerwicą, to robienie tego co się kocha i co sprawia Ci radość. Hej, nie musisz od razu zdobywać Kilimandżaro! Wystarczy, że spotkasz się z dawno nie widzianą kumpelą, pójdziesz do kina, albo zaczniesz całkiem nowy kurs. A może kochasz jak ja Tatry i tęsknisz za Kasprowym? Pamiętaj – nikt od Ciebie nie może oczekiwać więcej niż TY sama! Ścigasz się ze sobą a nie z innymi. Szukaj, eksploruj świat. Ucz się siebie i tego co sprawia Ci radość. Może szydełkowanie? A może kochasz piec ciasta? Życie daje nam nieograniczone możliwości, i założę się że każdy ma coś, co sprawia mu radość. Nie każdy po prostu to odkrył.

Naucz się wdzięczności

Poczucie szczęścia wiąże się nierozerwalnie z wdzięcznością. Praktykuj wdzięczność każdego dnia. Nie mów że nie masz za co być wdzięczna, bo to bzdura. Oczywiście że masz! Choć by za to że żyjesz. W wolnym kraju. Że masz gdzie spać, co jeść. Że masz ręce i nogi. Że jesteś sprawna do pracy. Niejedna z Was ma dzieci, męża, dobrą sytuację zawodową. Zastanów się ile dnia spędzasz na porównywaniu się z innymi, a ile na dziękowaniu za to co masz. Praktykuj wdzięczność przez tydzień, zobaczysz jak zmieni się Twoje samopoczucie! Zauważ, jak ja często dziękuję za wszystko na fb Sekrety Piękna. Nikt tego ode mnie nie wymaga, ale ja sama, chcąc oddać wdzięczność za wszystko, dziękuję tak jak umiem. Pamiętaj że dostajesz to, ile dajesz. W każdym aspekcie życia.nerwica a szczęścieZmień myślenie

Te wszystkie wyżej wypisane punkty, celowo doprowadziły nas do tego – zmiana myślenia. Kochana, mogłabym naprawdę napisać książkę o tym jak myślenie wpłynęło na moje życie. A raczej, jak zmiana myślenia ciągle wypływa na moje życie. Ludzie nie kontrolują ani swoich myśli, ani swoich emocji. Pozwól, że przytoczę piękny cytat buddy – jesteś tym, czym Twoje myśli są. Jest to absolutna racja. Nie jesteś taka, jak Ci się wydaje, ale taka, jak myślisz że jesteś. Pomijając fakt, że inni Ci mówią jaka jesteś wspaniała, sama o sobie możesz uważać najgorsze rzeczy. Czy to Ci pomaga? Na pewno nie.

Na koniec…

Tak wygląda moja historia walki z nerwicą. Od 3 lat nie miałam problemów z nerwicą i na dziś dzień, nie mam nerwicy. Jestem teraz o wiele bardziej świadoma siebie, wiem co jest dla mnie dobre i czego chcę. Znam swoją wartość i kocham siebie. Ale droga to tego momentu była bardzo długa, trudna i bolesna. Codziennie nad sobą pracuję, aby nerwica nigdy nie wróciła. Dbam o swój komfort psychiczny, staram się na bieżąco rozładowywać napięcie emocjonalne. Oczywiście to nie jest tak, że wyleczenie nerwicy powoduje nagle życie usłane różami, ale z pewnością jest to życie lżejsze psychicznie i spokojniejsze. Będąc w harmonii ze sobą, mogą pokonać każdą burzę.

nerwica jest do pokonania

*Wpis był dla mnie trudnym podzieleniem się sobą. Nie jesteś sama. Jeśli również zmagasz lub zmagałaś się z nerwicą, napisz w komentarzu jak TY sobie z nią radzisz i jakie TY masz sposoby na walkę z nerwicą. Wszystkie zdjęcia robione przeze mnie!

Kochana. Masz jedno życie. Przeżyj je tak, żeby na łożu śmierci powiedzieć “ale było fajnie”.

 

22 komentarze

  • Anka

    Mi nie pomogły leki od psychiatry a co dopiero bez recepty.. Niestety farmakologia nie jest do końca skuteczna jeśli jest sama lub tylko w niewielkim stopniu połączona z psychoterapią. W leczeniu tej strasznej choroby psychoterapia jest najlepszym rozwiązaniem. Ja na swoją chodziłam do ośrodka Psychologgia w warszawie i już po paru spotkaniach potrafiłam radzić sobie ze swoimi problemami.

    View Comment
    • Sekrety Piekna

      masz rację, tutaj niestety największą pracę trzeba samemu wykonać, leki nie zawsze pomogą. Psychoterapia jest bardzo ważna, szczególnie taka która jest dobrze prowadzona

      View Comment
  • Elka

    Z nerwica walcze już z 13lat z czego 8 lat mialam spokoj.Przeszlo dwa lata temu nawrot nie moglam dojezdzac do pracy ktora kochalam po 17 latach mnie zwolniono to mnie dobilo.Od tego czasu moje życie to wegetacja,jest mi sie trudno przelamac.Bardzo budujesz mnie swoim wpisem I mam nadzieję że uda mi sie z tego wyjsc tak jak Tobie Bardzo serdecznie Cię Pozdrawiam

    View Comment
  • Natalia

    Również jestem na kosmetyce i od pol roku zmagam się z nerwica .. po 2 miesiącach starałam się ją ‘ zwalczyć ‘ udawać, ze jej nie ma . Niestety wrocila teraz z podwójna siła 🙁 Po przeczytaniu Twojego wpisu przez chwile poczułam się dobrze, chyba będę go czytać 24h na dobę 😔 mam nadzieje ze spróbuje i dam radę, trzymaj za mnie kciuki ‘

    View Comment
  • mikimouse

    Witam,
    Po pierwsze chciałam podziękować autorce strony za podzielenie się swoją historią. Przeczytanie tego bardzo podniosło mnie na duchu, gdyż moja historia jest bardzo podobna… Już kilka lat temu cierpiałam na nerwicę i udało mi się wyjść z tego samodzielnie, jednak obecnie po kilku latach ta “franca” wróciła i to z dziesięciokrotnie większą siłą ale to tylko dla tego, że jej na to pozwoliłam… Lekceważyłam sygnały, które organizm dawał już od miesięcy, nie zwalniałam zawrotnego tempa życia, przewlekły stres, przeciążenie organizmu, brak odpoczynku, a do tego jestem osoba która wszystko przeżywa, rozpamiętuje każde niepowodzenie, chciałam być perfekcyjna we wszystkim – w pracy (na odpowiedzialnym i bardzo stresującym stanowisku), w domu jako żona i matka, bo tylko wtedy czułam się dowartościowana, nie odpuszczałam niczego, aż padłam na twarz bo nikt by nie wytrzymał tego wszystkiego co brałam na siebie! Teraz to wiem i gratuluję sobie głupoty, że doprowadziłam się do takiego stanu. Obecnie jestem po badaniach chyba wszystkich możliwych – laryngologicznych, neurologicznych, endokrynologicznych. Miałam nawet rezonans magnetyczny. To co przeszłam przez ostatni miesiąc, a przy okazji moja rodzina bo już myśleli że mam guza mózgu lub jakaś inną ciężką chorobę, naprawdę rozumiem was wszystkich, którzy tu piszecie. Dziękuję Bogu, że nie jestem nieuleczalnie chora i zaczynam robić porządek z tą francą, która mnie tak zniewoliła że obecnie nie jestem w stanie jeszcze sama wychodzić z domu, jeździć samochodem itp. ze względu na zawroty głowy i inne uciążliwe dolegliwości. Przymierzam się do podjęcia terapii bo niestety tak źle jeszcze nie było ze mną nigdy… ale jestem dobrej myśli.
    Catia – nie zamartwiaj się. Ja szłam do neurologa z wynikiem rezonansu jak po wyrok, a raczej mąż mnie prowadził bo miałam takie zawroty głowy ze strachu, że nawet nie mogłam ustać sama na nogach. Neurolog stwierdził, że objawy które mu opisuję wskazują na stwardnienie rozsiane ale dobrze że zrobiłam rezonans bo wyszło wszystko dobrze 🙂 To on mnie utwierdził w tym co mi dolega – na jego oko to jest ciężka nerwica narządowa – symuluje objawy ciężkiej choroby somatycznej lub neurologicznej.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkich walczących!

    View Comment
  • catia

    witam. dziękuję za mądre słowa, nie jeden psycholog mógłby pozazdrościć. do mnie właśnie dotarło, że ja cierpię na nerwice. ciągły lęk, nie tylko przy sytuacjach przykrych, ale także tych miłych typu rocznice, komunie itp.ciagły lęk o zdrowie swoje i najbliższych. zawsze byłam wrażliwa, najmniejsza głupota męczyła mnie tygodniami. jakieś 4 miesięcy temu w sklepie na kilka sekund zdretwiała mi twarz, wystraszyłam się, za kilka tygodni ponownie, aktualnie mam zawroty głowy, duszenie w gardłe. wyniki badań z krwi ok, laryngolog ok. za 2 tyg idę do neurologa bardzo boję się. chciałam Ci powiedzieć że jesteś super kobietą i ajkie piękne zdjęcia …pozdrawiam

    View Comment
  • Miniowe Szczescie

    Sama prowadze bloga i chcialam podzielic sie swoimi doswiadczeniami w walce z nerwica lekowa,ale nie jestem jeszcze na tyle odwazna. Nerwica jest choroba duszy. Caly czas z nia walcze , a raczej staram sie akceptowac. Mam chroniczne zawroty glowy,dodatkowo bole w okolicach serca. Ot nerwicowe objawy.
    Ciesze sie,ze wygralas z nerwica i wszystkim znerwicowanym dajesz nadzieje,ze mozna zmienic swoje nawyki i sama siebie. Wierze,ze i ja sobie poradze. Pozdrawiam.

    View Comment
    • Sekrety Piekna

      Bardzo dziękuję kochana za ten komentarz! Wszystko co piszesz to absolutna prawda. Ja się zdecydowałam opisać jak pokonać nerwicę, dopiero gdy byłam pewna jej “pokonania”. Piszę w cytacie, bo wiem, że nerwica lubi wracać niestety. Akceptacja to 1 krok do pokonania, także z całego serca Ci życzę sukcesu z nerwicą! Na pewno dasz radę! 🙂 Buziaki!

      View Comment
  • Gość

    Bardzo spodobała mi się ta historia, ja też przez to przechodzę ale co ma człowiek powiedzieć jak nie ma pracy bo mieszka na prowincji gdzie ciężko znaleźć zatrudnienie. Problemy w domu i wiele innych rzeczy. Robię wszystko aby opuściły mnie lęki ale mi to nie wychodzi.

    View Comment
    • Sekrety Piekna

      Kochana, spróbuj metod które dałam we wpisie – wszystkie są absolutnie z mojego doświadczenia, i wiem że działają te sposoby na nerwicę. Postaraj się robić coś, co sprawia Ci przyjemność – to chociaż na chwilę oderwie Cię od negatywnych zdarzeń!

      View Comment
  • lonka

    Jakbym czytała o sobie…z tym że ja nic jeszcze z tym nie robię ..boję się.Mam takie same objawy,było u mnie pogotowie Pani powiedziała wprost że to nerwica ,źle się czuje wszędzie czy w pracy czy jak wyjdę na miasto ,nie lubię siebie ,nie nawidze mam dość takiego życia.

    View Comment
  • Iwa

    Fajnie to opisalas,tez chetnie bym opisala moja historie.U mnie to trwalo troche dluzej zanim dojrzalam i powiedzialam sobie dosc.Zaczelo sie 15lat temu wracalo co kilka lat.Bralam leki urodzilam dwojke dzieci , balam sie zyc ,robic czegos dla siebie ,pojsc do pracy itp .Tylko w domu czulam sie bezpieczna.A frustracja narastala ze jestem nikim tylko matka i nic wiecej mnie juz nie czeka.Kulminacja nastapila 4 lata temu.Pol roku wyjete z z zycia sor,pogotowie i tak w kolko.Nie mialam juz sily walczyc trafilam na wlasna prosbe na oddzial psychiatryczny.Straszne upokozenie,co ja tam robie.Zaczelam psychoterapie.Maz mnie wspieral.Balam sie wracac do domu ,ale troche sie pozbieralam.Terapie kontynuowalam 2 lata ,trafilam na wspaniala pania psycholog , ktorA pomogla mi odzyskac wiare w siebie i chec do zycia i walki.Odstawiajac leki i jednoczesnie konczac terapie oblozzylam sie lektura o naszej przyjaciolce i zaczelam rozumiec jak to dziala i co moge zrobic by trzymac ja na dystans.I tu przytocze Ciebie ,ze zmiana myslenia i postrzegania siebie .Wiara ze wszystko sie uda jest bardzo wazna,czasami trzeba sobie powtarzac ze wszystko gra ze spokojnie to tylko lekkie bicie serca i wszystko mija.Warto ze soba rozmawiac niezaleznie jak glupio do brzmi.Swiadomosc ze znam swojego wroga od podszewki spowodowalo ze teraz jestem wdzieczna ze mam nerwice .poniewaz dzieki niej przestalam bac sie wszystkiego ,wierzyc ze jestem wazna i mam cos do powiedzenia.Od tego czasu minelo 4lata.nie biore lekow ,mam prace ktora sobie wymarzylam,wciaz walcze o siebie i tak jak mowilas trzeba caly czas pracowac nad soba bo jak na chwile zapomnisz to potrafi sie przypomniec.Zdarzaja sie gorsze dni ale teraz wiem co robic ijak nastawic myslenie by sie jej nie poddac.Walcze ze swoimi lekami barierami.Nie daje sie ,bo wiem ze warto bo zycie moze byc takie jakie chcemy tylko trzeba o siebie zawalczyc.Jestesmy bardziej wrazliwi ale to nie wada tylko zaleta.Jestem dumna z siebie i wdzieczna ze teraz zyje swiadomie i moge dziaj powiedziec .Wygralam nawet zyjac ze swiadomoscia ze zawsze bedzie blisko mnie ,ale powiem Wam ze to mnie jeszcze bardziej motywuje by nad Soba pracowac……Pozdrawiam i zycze wszystkim spokoju wewnetrznego i harmoni z samym soba.

    View Comment
    • Sekrety Piekna

      Iwa!! strasznie Ci dziękuję za ten komentarz i Twoją historię 🙂 Wszystko co piszesz, to tak naprawdę wyjęte z moich ust 🙂 Dokładnie jest tak jak piszesz – mając świadomość nerwicy i tego jak możemy nad nią panować, o wiele lepiej i lżej się żyje 🙂 Życzę Ci duuużo zdrowia i samych pięknych chwil 🙂 Pozdrawiam!

      View Comment
  • Merka

    Dziękuję za Twoją mądrość :* ja z nerwicą od 6 lat walczę. Jak mam stresy jest nawrót i atak. Niestety u mnie leki i xanax są na porządku dziennym. Ten post przywrócił mi wiarę że można nerwicę pokonać! Nie wiedzialam że takie znaczenie ma psychika. Będę sprawdzać te sposoby dzięki wielkie Marta.

    View Comment
  • karo

    Bardzo wzruszający wpis,fajnie że potrafisz otworzyć się przed innymi o opowiedzieć o swoich tak osobistych doznaniach.Ja również kiedyś miałam okres w życiu gdzie wydawałam się sobie wyobcowana i ciągle spanikowana.Kiedy szłam do sklepu płacąc robiło mi się gorąco i drżały mi ręce,do tego miałam arytmię serca,(którą niestety mam do dziś…)kiedy ktoś na mnie patrzył było podobnie.Wydawało mi się ciągle że coś mi się stanie albo ze jak gdzieś pojadę to już mogę nie wrócić…nie wiem skąd to się u mnie wzięło,może z dzieciństwa gdyż łatwe i przyjemne nie było…teraz jest lepiej,buziaki :-***

    View Comment

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.